Wyszukiwanie


Czy globalny potop mógł być faktem historycznym? - czytaj więcej...

Czy globalny potop mógł być faktem historycznym? - czytaj więcej...

Czym spowodowane są liczne podobieństwa w przekazach, opowiadających o globalnym potopie u ludów żyjących w całkowitej izolacji geograficznej?


Globalny potop mógł być faktem, na co wskazują wyniki licznych badań. Co więcej, na przestrzeni ostatnich dwudziestu tysięcy lat Ziemię nawiedziło najprawdopodobniej kilka potopów, w tym jeden na skalę globalną. Pozostałe - w rejonie Morza Czarnego, Mezopotamii oraz Morza Śródziemnego.

Ogólnoświatowy potop w czasach współczesnych człowiekowi wydaje się być sprzeczny z teorią ewolucji. Natomiast grupa kreacjonistów uważa, że globalny potop związany był z topieniem się lądolodów, podnoszących poziom wody morskiej do stu dwudziestu metrów. Apogeum tego globalnego procesu przypada na ok. 13 000 lat p.n.e. Gwałtowne topnienie zalegającego lądolodu zmniejszyło jego pierwotny rozmiar o dwie trzecie. Topnieniu czap lodowych towarzyszyły powodzie, a pod wielkimi masami wody z powierzchni Ziemi zniknęło wiele gatunków zwierząt.

Inne swego schronienia przez wzbierającymi falami szukały na szczytach gór lub w górskich jaskiniach. Podobnie mógł też robić człowiek; wielu mitycznych bohaterów potopu chroniło się w górskich grotach lub z całymi rodzinami uciekali w góry.

Starożytne mitologie powstałe w rozmaitych regionach naszego globu wykazują zadziwiającą zbieżność w licznych koncepcjach kosmogonicznych, teogonicznych i antropogenicznych. Stąd zainteresowanie badaczy tym problemem. O ile w części przypadków, liczne analogie odnajdywane w legendach, obrzędach i samych mitach, wytłumaczyć można infiltracją związaną z migracjami oraz wyprawami wojennymi czy też handlem między różnymi ludami, to w pozostałych przypadkach podobne uzasadnienie wydaje się być nonsensownym z racji odległości dzielących dane cywilizacje.

Jednym z najczęściej powtarzających się motywów w mitologiach całego świata starożytnego, powstałych na gruncie nie powiązanych ze sobą kultur, jest opis globalnego potopu. Według badań przeprowadzonych w 1986 roku na świecie istnieje ponad pięćset podań opisujących ten kataklizm.


Arka Noego / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Aegidius_of_Roya_deluge.jpgOgromna powódź tak silnie zapisała się w pamięci i wyobraźni różnych ludów, że legendy i mity opisujące to wydarzenie można znaleźć w najodleglejszych częściach naszej planety, przez Afrykę obie Ameryki po Australię i Oceanię.

Najsłynniejszą opowieścią o potopie jest znana chyba wszystkim biblijna historia Noego. Według Księgi Rodzaju, Bóg, widząc niegodziwości rodzaju ludzkiego zsyła na ziemię potop, który miał zgładzić ludzi i wszystkie zwierzęta. Bóg postanowił jednak oszczędzić Noego wraz z rodziną, który ocalenie zawdzięcza swej prawości i godnemu życiu.
Otrzymuje on konkretne instrukcje od Boga: ma zbudować arkę i pomieścić w niej po parze wszystkich żyjących stworzeń. Woda zalewa całą ziemię skażoną w oczach Boga, wskutek czego giną wszyscy ludzie i wszystkie zwierzęta poza tymi ocalonymi na pokładzie arki. Po wielkiej powodzi Noe złożył w ofierze Bogu wszystkie „czyste” zwierzęta, a następnie z wolą swego stwórcy miał ponownie zaludnić ziemię.

Zamieszczona w Biblii opowieść o potopie, oparta jest na znacznie starszej legendzie o Utnapisztim opowiedzianej w Poemacie o Gilgameszu, ona z kolei wywodziła się z jeszcze starszej sumeryjskiej legendy o Ziusudrze.

Kataklizm podzielił historie Sumerom na dwa zasadnicze okresy: przed i po potopowy. Świadectwem takiego podziału historii, może być tzw. "Lista królów", w której autor wymienia pięć dynastii przed potopowych, których łączne panowanie trwać miało 241 tysięcy lat.
Rządy legendarnych władców przerwać miał potop zesłany przez czterech bogów stworzycieli w celu zniszczenia ludzkości. Ubolewał nad tym bóg mądrości i magii Enki, ten który nauczył ludzi rzemiosła, upraw ziemi, praw, Enki, mimo zaprzysiężenia planu zagłady grzesznych ludzi, miał wyraźne wątpliwości dlatego posługując się podstępem, przekazał ostrzeżenie o zbliżającym się kataklizmie i swoje instrukcje za pośrednictwem „ściany” bogobojnemu sumeryjskiemu królowi Ziusudrze.

Przy okazji tego mitu powstać mógł popularny dzisiaj zwrot - ściany mają uszy. Dalsze już losy sumeryjskiego króla, jedynego człowieka obdarzonego przez bogów darem nieśmiertelności, przypominają wyraźnie losy biblijnego Noego. Tak jak w przypadku Noego, jedynym ratunkiem okazuje się wybudowanie ogromnej łodzi zgodnie z instrukcjami życzliwego boga. Ziusudra podobnie jak jego biblijny odpowiednik, wysyła z pokładu swej arki ptaki, które mają być zwiastunem opadających wód potopu. Na koniec, składa swym bogom ofiarę na szczycie góry.

Indyjski mędrzec o imieniu Manu buduje statek na pokładzie którego, umieszcza nasienia wszystkich gatunków zwierząt i roślin.

Mitologia indyjska opowiada historie mędrca Manu, który zażywając kąpieli w swej dłoni znalazł maleńką rybkę, która poprosiła go aby ocalił jej życie. Mędrzec zabrał rybkę do domu i umieścił ją w słoju, ale z czasem ryba urosła do takich rozmiarów, że nie mieściła się nawet w sąsiednim jeziorze, dlatego poprosiła, by ponownie wrzucić ja do morza. Rybka przepowiedziała Manu zbliżający się potop i poleciła, aby zbudował statek i załadował do niego nasiona wszystkich gatunków roślin i zwierzęta. Gdy wody potopu opadły, Manu złożył ofiarę z mleka i roztopionego masła, a w modlitwach prosił o żonę, dzięki której doczeka się licznych potomków, przodków całej ludzkości.

Ryba, która uprzedziła mędrca o nadchodzącym potopie, okazała być się wcieleniem boga Wisznu, a w innej wersji mitu boga Pradżapati. W tym kontekście warto zaznaczyć, że sumeryjski bóg Enki przedstawiany był w stroju ryby! A w innym micie, w czasach, kiedy ludzie żyli bez żadnych praw, bóg Enki miał wyłonić się z morza pod postacią hybrydy człowieka i ryby, by nauczać ludzi.

Monolityczna Brama Słońca w Tiahuanaco. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Tiwanaku0.jpgDalej na wschód, w starożytnych Chinach, z wielkim potopem według tamtejszej mitologii miał się zmagać Wielki Ju, założyciel dynastii Hia a pomagał mu przy tym Huang-lung czyli Żółty Smok. Natomiast podania z północnej Tajlandii opowiadają o trzech bohaterach, którzy budując tratwę razem ze swymi rodzinami ustrzec się mieli wód ogromnego potopu.

Daleko od wpływów mitologii Międzyrzecza i Dalekiego Wschodu, w całkowitej izolacji geograficznej i kulturowej na długo przed „misją cywilizacyjną” hiszpańskich konkwistadorów w obu Amerykach, Indianie przekazywali sobie bliźniaczo podobne legendy o wielkiej powodzi, która miała przynieść zagładę ludzkości pod koniec jednej z epok.

Nie sposób wymienić wszystkich legend i mitów nawiązujących w swych podobieństwach do tych przedstawionych wcześniej, dlatego pozwolę sobie przedstawić w wielkim skrócie dwie z nich, które unaoczniają uderzające podobieństwo w opisie kataklizmu, jaki miał w dalekiej przeszłości nawiedzić Ziemię. Według jednego z mitów Azteków bóg Tezcatlipoca postanowił zgładzić ludzkość za pomocą potopu, darował życie mężczyźnie imieniem Tzepi, który zabrał na pokład ogromnej łodzi swą żonę, dzieci oraz liczne gatunki zwierząt i roślin.

Statek spoczął na wierzchołku wielkiej góry skąd Tzepi wypuścił sępa, żeby sprawdzić czy może bezpiecznie zejść na ląd. Ptak nie wrócił, gdyż zaczął pożerać zwłoki którymi zasłana była ziemia. Mężczyzna wypuścił kolejne ptaki, miedzy innymi kolibra który powrócił z gałązką pokrytą zielonymi liśćmi, wtedy Tzepi zszedł na ląd wraz z rodziną, aby na nowo zaludnić ziemię.
Natomiast inkaski mityczny potop uśmierca wszystkie rasy ludzkie i zwierzęce, swymi wodami sięgając najwyższych szczytów gór, ratuje się od zagłady para ludzi. Mężczyzna i kobieta ocaleni
w zamkniętej drewnianej skrzyni, którą opadające wody poniosły do miasta Tiahuanaco, gdzie stwórca zaczął odbudowywać żyjące w tych stronach narody.

Źródło: "Mitologie Świata", Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe.

autor: Dariusz Michorczyk

pierwsza publikacja: Wiadomosci24

Wypowiedz się:

Nie znaleziono żadnych komentarzy.